Również drugi, piątkowy etap z Arequipy do Nazca w Peru, które jest po raz pierwszy gospodarzem Rajdu Dakar, prowadził przez tereny nieznane dla startujących. Dla wszystkich jednak było jasne, że tego dnia decydująca walka rozegra się pod koniec odcinka specjalnego na 20-kilometrowym fragmencie prowadzącym przez wydmy. I rzeczywiście: wydmy o drobnoziarnistym piasku okazały się nie lada trudnością i mocno wyhamowały niemal każdy zespół.
Bliskie spotkanie z miękkim jak masło podłożem mieli najpierw Stéphane Peterhansel i Nani Roma z zespołu X-raid, ponieważ jako zwycięzcy dnia poprzedniego wystartowali w oesie pierwsi. Natychmiast musieli zwolnić, aby z wyczuciem szukać trakcji w drobnym piasku, co kosztowało ich cenny czas. Tu utknął również ich kolega zespołowy Krzysztof Hołowczyc. Jedynym kierowcą MINI ALL4 Racing, który nie dał się wydmom, był Leonid Nowicki, który tego dnia dojechał do mety jako drugi.
Stéphane tak mówił na mecie o swoim przymusowym postoju: „Po przejechaniu pierwszych wydm pokonywaliśmy wzniesienie. Za nim było zagłębienie, w którym utknęliśmy. Czas mijał nieubłaganie, a minuty wydawały się wiecznością. Straciliśmy co najmniej 20 minut, przez co zagrożone było nasze prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Szuflowaliśmy piach i posuwaliśmy się centymetr po centymetrze do przodu, aby się stamtąd wydostać. Teraz, po fakcie, muszę przyznać, że ryzykowaliśmy, aby nadrobić stracony czas. Jak do tej pory to było 50 kilometrów, na których w tym rajdzie najbardziej dochodziłem do granic moich wytrzymałości.”
Stéphane, który jest na prowadzeniu, ukończył etap na siódmym miejscu i musiał oddać swojemu dotychczas najgroźniejszemu konkurentowi do zwycięstwa w Dakarze, Robby'emu Gordonowi, 26:27 min przewagi w klasyfikacji generalnej. Dobrze, że w poprzednich dniach Stéphane wypracował sobie ponad dwugodzinną przewagę nad Gordonem w klasyfikacji generalnej. Tym samym Stéphane pozostaje na miejscu pierwszym generalki, wyprzedzając Naniego Romę o 20 min. Trzecie miejsce zajmuje Giniel de Villiers ze stratą 1:06:40. Gordon plasuje się na miejscu czwartym 1:44:04 za Stéphanem.
Zaraz po powrocie do biwaku zespół X-raid całą uwagę skupił na przedostatnim etapie Dakaru 2012, który poprowadzi w sobotę trasą liczącą ponad 375 km do Pisco. Odcinek specjalny mierzyć będzie 275 km. Po raz kolejny zawodnicy będą się zmagać z wydmami – etap będzie podobny do poprzedniego dnia. Na początku dnia do mety w Limie pozostawać będzie już tylko 658 km. Ale do rozstrzygnięcia Dakaru jeszcze daleko.
Najszybsze informacje o pięciu MINI ALL4 Racing zespołu X-raid w Rajdzie Dakar znajdziesz na kanale MINI Motorsport na Twitterze.
12. etap:
1. Gordon (Hummer) 2:14:32
2. Novitskiy (MINI) 2:29:50
3. De Villiers (Toyota) 2:36:38
4. Ten Brinke (Mitsubishi) 2:37:47
5. Roma (MINI) 2:38:10
...
7. Peterhansel (MINI) 2:40:59
...
9. Dos Santos (MINI) 2:53:53
...
12. Holowczyc (MINI) 3:04:27